Strona główna     O sobie samym     Relacje z wyjazdów     Galerie foto     Nowe projekty     Publikacje          
_______________________________________________________________________________________
 
__________________________________________________________________________________________________________________________      
                                                                                                                                                                                  Projekt graficzny oraz wykonanie strony - Marek Bytom
" Smak życia poznaje się najlepiej wtedy, gdy można je utracić. Jednym z powodów mojej fascynacji było to, że trud wspinaczki  
pozwala się cieszyć wszystkim: i życiem, i kubkiem gorącej herbaty, chwilą odpoczynku, podmuchem ciepłego  
wiatru, zapachem rozgrzanej w słońcu skały i tysiącem innych, równie prostych rzeczy."   
                                                                                                                                                                                 
Wanda Rutkiewicz 
Himalaje 2009 - Trekking dookoła Dhaulagiri 8167 m
Po  ubiegłorocznym  trekkingu  dookoła  Manaslu  w  mojej  głowie  zaczął  pojawiać  się  pomysł  kolejnej  wyprawy w  Himalaje. Jako  że
większość  znanych  i  standardowych  tras  mam  już  za  sobą,  zacząłem  szukać  czegoś  nowego.  W  sumie  długo  nie  musiałem  się
zastanawiać. Wybór  był  oczywisty - trekking  dookoła  ośmiotysięcznego szczytu  Dhaulagiri. Z  zebraniem  ekipy  też nie było problemu,
większość  jej  stanowili  uczestnicy poprzednich  trekkingów. W  tak  doborowym  towarzystwie  wylecieliśmy z  Polski  do stolicy  Nepalu
Kathmandu. Miasto  za  każdym razem robi na mnie olbrzymie wrażenie. Zgiełk, hałas, naciągacze. Wszędzie   czuć  palone  kadzidełka. Z
lotniska   szybko  udaliśmy  się  do  turystycznej części  miasta  dzielnicy  Thamel.  Od  mojego  poprzedniego  pobytu  tutaj  niewiele  się
zmieniło. Może  tylko to,  że Nepal  z  każdym  rokiem  staje  się  coraz  droższy. Jako  że  cała  grupa   w  Kathamndu jest  już  nie po raz
pierwszy,  nie  zwiedzamy  już  zabytków. Skupiamy  się  na   formalnościach  związanych  z   czekającym  nas  trekkingiem,  dokupujemy
potrzebny  sprzęt i  jedzenie. Po tak pracowicie  spędzonych  dwóch dniach,  już  na  spokojnie zasiadamy do  wynajętego busika. Przed 
nami  kilkugodzinna  podróż  do wioski Beni,  skąd  rozpoczniemy  naszą  nową  himalajską  przygodę.  
  
Himalaje 2008 - Trekking dookoła Manaslu  8156 m
     
W  albumie Jurka  Kukuczki  o  Himalajach  wyczytałem że: " Droga  do  bazy pod  Manaslu  prowadzi  wzdłuż rzeki  Buri Gandaki.  Jest  to
jedna  z najpiękniejszych dolin jakie znam ".  Zgadzam  się w zupełności  z  naszym największym himalaistą. Byłem już  w różnych górach
na  świecie , lecz dolina  u stóp   Manaslu  jest  wyjątkowa.  Sceneria  zmienia  się codziennie. Mamy  tutaj   wspaniała  bujna  roślinność,
przepiękne  wodospady , strome strzeliste ściany  oraz pięknie ośnieżone i zalodzone  szczyty. Podczas  naszej  trasy  wspięliśmy się na
wysoką  przełęcz Larka La , skąd  podziwiać  można  wspaniała panoramę  Himalajów. Na  długi czas  pozostaną w mojej pamięci obrazy,
dźwięki, zapachy  z tego trekkingu. Każdy  kto szuka  prawdziwego  Nepalu, powinien  zawitać w tej rejon, póki jest  on jeszcze tak dziki
Niestety  i tam kiedyś  dojdzie  do zagospodarowania  turystycznego, wiec  straci  się tutaj  ten magiczny  klimat.     
     
Himalaje 2008 - Trekking u stóp Kangdzendzongi 8586 m 
    
Sikkim  długo  uchodził  za  ostatnią   z  himalajskich   krain  szczęśliwości ,  zwanych  Shangri  La. Głownie  ze względu  na  odizolowanie
od  reszty  świata  i  malownicze   tereny   górskie. W  tym   starożytnym   buddyjskim  królestwie  od  niepamiętnych  czasów  niechętnie
przyjmowano   przybyszów.  Nawet   dziś  turyści  potrzebują specialnego  zezwolenia na pobyt. Nad  całym regionem dominuje potężna
Kanghdzendzonga.  Jej  sylwetkę  widać  z każdego miejsca  stanu. Sikkim   oferuje  wspaniale  trasy  trekkingowe  zarówno w  niższych
partiach  gór , jak i  wysokogórskie  długie  przejścia. I  to właśnie najpopularniejszy szlak tego regionu wzbudził  moje  zainteresowanie
Korzystając   z  możliwości   spędzenia   dłuższych  wakacji  w  Himalajach,   po   trekkingu  dookoła   Manaslu,  wraz  z  grupą  przyjaciół
postanowiliśmy   odwiedzić  ten  zakątek  świata.   Początkowo  chcieliśmy  lądem  z  Kathmandu  przedostać   się   do  Sikkimu.  Niestety
deszcze   monsunowe  kompletnie  zniszczyły  drogę   dojazdowa. Jedynie   pozostał  samolot. Bez trudu, za sto dolarów kupiliśmy bilet i 
w ostatnich  dniach  listopada  wyruszyliśmy  na  nową  przygodę.    
 
    
Himalaje 2005 - Trekking pod Mount Everestem 8848 m 
   
W  końcu  lecimy.... Samolot  typu awionetka, dwudziestoosobowy. Kabina pilota niczym nie oddzielona od pasażerskiej, więc  było widać
co  pilot kombinuje:) Od  stewardesy  dostajemy poczęstunek: po cukierku i watę do uszu. Lecimy ponad  chmurami, co  chwilę pojawiają
się  widoki na góry. Niby fajnie, tylko  gdzie  jest lotnisko między tymi szczytami ? Okazało  się, że  pilot zna jego położenie na pamięć, bo
w pewnym  momencie  wlatujemy w chmury. Wpadamy  w  turbulencje. Wszyscy pasażerowie przerażeni. Lecimy miedzy  dwiema górami
a przed  nami trzecia, na której  zboczu jest ok. trzysta  metrów pasa do lądowania. Lądujemy, tradycyjne  oklaski  i jesteśmy na miejscu
Niewątpliwie  lot  dostarcza  wielu  mocnych wrażen. Jesteśmy w Lukli.  Wysokość  2840 m. Wszędzie  pełno  wojska.  Lotnisko  otoczone
jest  zasiekami i stanowiskami  strzelniczymi. Sytuacja  jest  troche  niestabilna - w górach podobno grasują  maoiści. No ale nic na to nie
możemy poradzić ..... więc wyruszamy na podbój Himalajów!  

Andy 2005 - Aconcagua 6962 m - Rozprawa z Kamiennym Wojownikiem

W najrozleglejszych górach świata Andach , położony jest najwyższy szczyt obu Ameryk i zarazem najwyższy szczyt wznoszący się poza
Azją  -  Aconcagua 6962 m. Góra  nazwana  przez Inków Acconcahuac ( Kamienny Wartownik ) stanowi jeden  z  głównych szczytów  tzw
KoronyZiemi, co czyni ją szczególnie atrakcyjną dla wspinaczy i turystów wysokogórskich. Z uwagi na specyficzne warunki atmosferyczne
uważany  za doskonały trennig przed wyprawami w najwyzsze góry świata - Himalaje. Dla  wielu  jest idealnym sprawdzianem własnego
organizmu na  działanie dużych  wysokości. Ceroo Aconcagua  jest  szczytem  łatwym  technicznie.  Wejście droga normalną nie  wymaga
umiejetności wspinaczkowych. To wszytko decyduje o tym , że co roku w szczycie sezonu, przypadającym na styczeń i luty, pod górą robi
sie bardzo tłoczno. Ja też uległem magii tej góry. Co działo sie podczas mojej wyprawy w tej relacji.     

Kaukaz 2003 - Elbrus 5642 m
Elbrus  zwany Górą  Szczęścia  lub Władcą  Wichrów, jest  wygasłym wulkanem, najwyższym szczytem Kaukazu - odwiecznym  symbolem
całego  regionu. Góra  leży  na  terenie Kabardyno - Bałkarii, republiki należącej  do  Federacji  Rosyjskiej. Już w starożytności  Elbrus  był
znany  jako  najwyższy szczyt w tym paśmie i całym regionie. Pokryty lodową  czapą osiąga wysokość  5642 m n.p.m. Dwuwierzchołkowy
wygasły  stożek wulkaniczny  nie ma sobie  równych wysokością i rozmiarem w całym łańcuchu Kaukazu, gór leżących na pograniczu  Azji 
i Europy, na styku wielu kultur, narodów i religii. Do  dziś jest  kwestią sporną, która góra jest  najwyższa w Europie. Najwięksi  światowi
alpiniści  uważają,  że to właśnie  Elbrus jest  najwyższy  i dlatego liczony  jest on przy zdobywaniu Korony Ziemi.  I  dlatego po zdobyciu
najwyższego  szczytu Alp - Mont Blanc , swoje  kroki  skierowałem  w góry  Kaukazu -  aby ostatecznie stanąć na  Dachu  Europy.
Relacje z moich wypraw i wyjazdów     
Jak na razie skromnie. Ale w miarę rozrastania się strony relacji będzie przybywać. Poki co zapraszam do tego co jest :))  
stat4u